Do Toktogul i z powrotem

Wyruszając z Karakol, postanowiłem pokręcić się jeszcze chwilę po północnej stronie jeziora, a następnie udać się na zachód.

Park Pobiedy w Karakol

Zanim zebrałem się w drogę, zbliżało się południe. Pstryknąłem jeszcze parę fotek w mieście i obrałem drogę na wschód, w stronę przełęczy Santasz i doliny rzeki Tiop.

W tą dolinę trzeba by jechać, by dotrzeć do Enliczka. Potrzeba permitu by tam wjechać, po drugie droga to podobno straszna chujnia (nie remontowana od ćwierćwiecza).

Droga przez podgórskie wsie jest asfaltowa. Niegdyś prowadziła dalej w góry, w stronę Enilczka i tamtejszych kopalni oraz przemysłu. Przemysł z wydobyciem padły wraz ze Związkiem Radzieckim. Ludzie opuścili zakłady, to co się dało, wywieziono i sprzedano. Wydobycie kiedyś wróci w te rejony, kiedy tańsze złoża zostaną wyczerpane i ktoś przekupi tutejszych polityków, finansując wszystko na nowo. Póki co, nikt nie ma żadnego interesu, żeby remontować drogę w tym rejonie.

Droga na Santash

Ja tymczasem wybieram się na niewysoką przełęcz Santasz. To tutaj miałem scysję z lokalnymi gówniarzami na koniach. Jechałem wtedy pod górę, po kamieniach. Zaczęli coś zagadywać, ale po swojemu. Powiedziałem, żeby poszli. Gdy jedzie się pod górę, to ostatnią rzeczą jaką się chce robić, to strzępić ryja. Niestety prośby nie zostały wysłuchane, jeden z nich wyjechał przede mnie koniem i ustawiał go dupą w moją stronę, abym nie mógł jechać. O ty mały chuju! Straciłem równowagę i zeskoczyłem z roweru, zacząłem go prowadzić po kamieniach. Gnój nie odpuszczał, więc podniosłem kilka kamieni z drogi. Już nie jesteś taki cwany? Jeden z drugim coś tam pokrzyczał i czym prędzej obydwaj oddalili się z powrotem w swoją stronę.

To płaskie na wprost to Kazachstan

Tymczasem, na swojej drodze spotkałem nietypowego gościa. Wjechał tutaj z Kazachstanu i wiezie ze sobą zestaw od Kitesurfingu. Nawet jak na podróżnicze standardy to dość egzotyczny ekwipunek na rowerze. Nie wiem czy dobrze zrozumiałem, ale chciał go użyć w jakimś wysokogórskim jeziorze nad Karakol.

Jesień w dolinie rzeki Tiup

Zjeżdżam do doliny Tiop. Całkiem mocno zalesionej, ale już w zupełnie jesiennych barwach. Tutaj zostanę na nocleg.

Zatoka przy Michaiłowce

Wybrałem się jeszcze na półwysep, w stronę miejscowości Issyk-Kul (zbieżność zapewne nieprzypadkowa). Brzeg jest tutaj ciekawy, ze sporym klifem, ale droga jest mocno piaszczysta.

Skok w bok do dolinki

Pozostaje tylko jedna droga, stary asfalt do Bałykczy (dawniej Rybaczie). Po drodze odbijam w boczną dolinę w miejscowości Siemienowka. Tutaj mam przymusowy postój, czekam aż nad górami przejdzie burza. Droga jest zadziwiająco dobrze utrzymana. Możliwe, że kiedyś był tutaj ośrodek wczasowy, czy coś w tym stylu.

Tutaj były rozgrywane jakieś zawody z igrzysk koczowników

W tym roku teren doliny był wykorzystywany jako arena do zmagań w imprezie zwanej jako „Igrzyska Koczowników”. Ja zajechałem tutaj, gdy było już po fajerwerkach.

Przeskok przełęczą do drugiej dolinki. W górę się nie pchałem

Stąd można przeskoczyć niską przełęczą do sąsiedniej doliny, mniej zamieszkałej. Na zdjęciu widać też idącą na wprost drogę, w pobliże przełęczy Aksu. Na zjeździe praktycznie nikogo, ląduje z powrotem na głównej drodze.

Moje przewidywania okazały się trafne. Prawie każdego dnia wiszą chmury nad górami na północ od jeziora

Z lenistwa nie wjechałem w drogę w góry. Okazało się, że miałem trochę czuja, bo nad górami znowu zawisły burzowe chmury.

Pierdolnik jak w Mielnie. Na szczęście, jest po sezonie

Przejeżdżam przez kolejne miejscowości nad jeziorem. Niektóre przypominają Mielno, w tym złym sensie. Na szczęście jest po sezonie i tłumów nie ma. Spory ruch jest tylko w największym kurorcie, Czołpon-Ata. Jurij Gagarin poleca, ja niekoniecznie. Droga do miasta jest w remoncie, częściowo był wylany nowy asfalt, a częściowo tylko szutrowa podbudowa drogi. Zatrzymałem się przed Bałykczy, na pustej plaży. Miałem ją dla siebie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.