Święta Bożego Narodzenia, pora deszczowa w pełni. Pora sprawdzić, czy jeszcze da się przejechać przez Salar de Uyuni.
Czytaj dalej Salar w porze deszczowejKategoria: Ameryka Południowa 2018/2019
Plany można mieć bardzo ambitne, ale jeśli są oparte na nieprawidłowych założeniach, to należy je zweryfikować raz jeszcze. Po dotarciu do punktu kontrolnego, Abancay, muszę przeorganizować trasę. Rower to tylko łódka na morzu i nie zawsze warto płynąć pod wiatr.
Czytaj dalej Ucieczka od deszczuOd wylądowania w Santiago targam ze sobą plecak. W Arequipie jest dobra okazja, by w końcu go użyć. W pobliżu miasta znajdują się trzy wulkany, wybiorę się na jeden z nich.
Czytaj dalej Wchodzenie na wulkany dla żółtodziobówPeru – kolejny kraj na drodze, jakże inny, a jakże ciekawy. Po lekkim szoku za przekroczeniem granicy, dał się szybko polubić.
Czytaj dalej Witamy w PeruMało jest miejsc na świecie, gdzie można ruszyć z poziomu morza i w przeciągu 150 kilometrów znaleźć się na ponad 4000 metrów nad poziomem morza. Jak się aklimatyzować? Na pewno nie tak jak ja.
Czytaj dalej Chilijskie AltiplanoDotarłem do trzeciego regionu Chile, nazwanego po prostu Atakama. Aby przedostać się na północ, trzeba jechać przez pustynię. Może być to całkiem przyjemne doświadczenie.
Czytaj dalej Wybrzeże AtakamyZa miejscowością Papudo droga wzdłuż wybrzeża się kończy. Nad oceanem, na dalszym odcinku, jest autostrada, Ruta 5 (Panamericana Norte). Co prawda nie jest to jakieś straszne ograniczenie, bo rowery tutaj po autostradach jeżdżą, to postanowiłem wyznaczyć trasę tak, by tą drogą nie jechać.
Czytaj dalej Norte ChicoKażdy z nas jest testerem sprzętu. Któż inny nie jest lepszym i tańszym, niż użytkownik końcowy? Ja przejawiam pewien talent w tym względzie. Doświadczenie tylko wzrasta. No więc, co tym razem?
Czytaj dalej Piasty, hamulce i inne takie